Z Beatą i Damianem umówiliśmy się na Nikiszowcu wczesnym rankiem. Pierwszy raz robiliśmy tam zdjęcia, więc nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać. Okazało się, ze klimat dzielnicy jest niesamowity i gdzie się nie obejrzymy mamy genialne tło do zdjęć.
Po zdjęciach w klimacie stare i czerwone wybraliśmy się nad jeziorko, do którego Damian kategorycznie odmówił wejścia – „…bo jest zimno”. Beata jednak nie dawała za wygraną.Od moczenia stópek w rzeczce, do… niemal pełnej kąpieli
Jeszcze jakiś pół godzinki i pewnie dałby się namówić na zdjęcia gdzie pływa.
Dziękujemy za uroczy poranek
Plenerowali się:
Beata i Damian
Przyznaję, że początek był nietypowy. Rozdzieliliśmy się z Marcinem. Ja pobiegłam do Panny Młodej, on pojechał do Pana Młodego. Na miejscu okazało się, że Panna Młoda musi zabawić dłużej u kosmetyczki i nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że gdy Pan Młody wyjeżdżał z domu, jej nadal nie było. Jednak dzięki znakomitej sprawności i organizacji wszyscy byli gotowi na czas. Gdy Młody dojechał do domu teściów, narzeczona czekała już piękna i dopięta na ostatni guzik.
Dalej wszystko potoczyło się idealnie…Wzruszająca ceremonia, zabawa do rana i jedzenie jak marzenie.
P.S. Dziękujemy za dedykację i uroczego „wiedeńczyka” zarówno Parze Młodej jak i DJ-owi
Weselili się:
Edyta i Marcin
Ładna i szczęśliwa Para Młoda więc zdjęcia też piękne.
no no ślicznie wyszliście Dwa gołąbki na tle zachodzącego słońca :) Niech spokój i szczęście obecne w dniu ślubu towarzyszą wam na co dzień. Buśka dla was i szczęśliwych rodziców *)
zdjęcia piękne - cudowna pamiątka z najważniejszego Dnia w Waszym życiu :) Edytko, Marcinie kiedy oglądanie wszystkich zdjęć weselnych? pozdrawiamy gorąco i życzymy wszystkiego dobrego
Takiej sesji jeszcze nie mieliśmy, Państwo Młodzi zaproponowali zdjęcia na Kasprowym, dla nas REWELACJA.
Niestety pogoda miała nieco odmienne zdanie. Mieliśmy problem, aby ustalić dzień, kiedy będzie w miarę bezchmurnie. W końcu padła decyzja – jutro, bez względu na pogodę. Niestety chmury były bardzo uparte, obniżyliśmy więc nieco loty, ale tylko odrobinę…
Zobaczcie sami.
A Edycie i Marcinowi ślicznie dziękujemy za uroczy dzień. Było nam bardzo miło Wam towarzyszyć.
Pozowali:
Edyta i Marcin
Dziękujemy Wam za zdjęcia posiadające duszę i charakter. Również za to, że utrwaliliście na fotografii to co najważniejsze - nasze uczucia. ps: Dorotko futerko jest nieziemskie!!!! My również dziękujemy za przyjemną atmosferę na sesji i miły dzień. Pozdrawiamy serdecznie Nowożeńcy
Dla tych wszystkich, którzy z niecierpliwością czekają na zdjęcia Edyty i Marcina mamy informację… zawaliliśmy i karty z zdjęciami zostały w biurze… zatem zdjęcia będą jutro po 18tej
. Zapraszamy.
hej:)) lol ślicznie wyszliście państwo Szuta :)) i z pogodą daliście radę :P nawet na fotkach widać wasze love brawo :) podkradniemy wam fotografów jak co bo są rewelacyjni Pozdrawiamy cieplutko buziaczki :)) Kacha i Szymek :)
beautiful photography...so love the natural looks you capture...wishing you continued recognition of your art x:)
Tak, tak to jest jak się robi sesję plenerową w dwa miesiące po ślubie!
Państwo młodzi kompletnie bez weny. Gdzie te piękne maślane oczy?!
Na szczęście ślicznie się rozkręcili i jak widać znowu było ślicznie i romantycznie.
Chyba nic węicej nie trzeba pisać, sami zobaczcie.
Oj, jak ja lubię robić zdjęcia….
Pozowali:
Sylwia i Adam
Rzeczywiście początek jakby trochę smutny, ale im dalej tym lepiej :). Bardzo fajna sesja i piękne kolory. Bardzo mi się podoba to zdjęcie z uciekającą Parą Młodą :).
Sesja zaczęła się błądzeniem w poszukiwaniu naszego pleneru. Dotarliśmy na miejsce i szczęki nam opadły na widok gigantycznych połaci piasku i wody… prawie jak na morzem (tak, wiem prawie robi wielką różnicę). Wiec rozebraliśmy Pannę Młodą z obuwia i nakazaliśmy brodzenie początkowo w piachu, później po małych protestach w wodzie. I nagle! Zjawiła się nasza niespodzianka.

Dzięki dobrej woli firmy Silesiaquad zafundowaliśmy Młodym przejażdżkę na quadach. I się zaczęło… Zabawa była pierwsza klasa. Młodzi gonili się tam i z powrotem (choć podobno w długiej sukni i z welonem było ciężko) „Następnym razem będą bojówki” – obiecała Panna Młoda.
Jeszcze raz składamy podziękowania firmie Silesiaquad (www.silesiaquad.pl), za udostępnienie sprzętu. MY WAS POLECAMY!!!
Pozowali:
Ania i Dominik
5dmkII 24L 1.4 24mm 50L 1.2 50mm 85mm Bytom Będzin dla wymagających dobre zdjęcia documentary Dąbrowa Górnicza Engagement Session fajne wesele fotografia Fotografia Ślubna International Wedding Photographer Katowice Kraków London Wedding Photographer Marcin Bobowski najlepsi fotografowie ślubni najlepszy fotograf ślubny photojurnalism plener ślubny reportaż reportaż ślubny Ruda Śląska Sesja Narzeczeńska sesja przed ślubem sesja przedślubna sesja ślubna Sosnowiec Tychy Warsaw Warszawa wedding outdoor session wedding photographer Wedding Photography wedding photojournalism zdjęcia Zdjęcia Ślubne Światłem Malowane Świętochłowice ślub