To dopiero jest potencjał!!! Takich oczu jakie ma Ala można szukać ze świecą. Wcale się nie dziwimy, że Łukasz tak się w nie zapatrzył.
Postanowiliśmy odkryć przed nimi sosnowiecki Kazimierz, którego nie znali, mimo, ze są sosnowiczanami. Jak zawsze spacerowaliśmy alejkami, odwiedziliśmy mostek i mini zoo, gdzie było bardzo swojsko zarówno pod względem wizualnym, jak i aromatycznym. Człowiek, od razu wspomina wakacje na wsi. Zwierzęta postanowiły nam towarzyszyć przez resztę spaceru. I mimo, ze okazywaliśmy im oczywista niechęć a nawet wrogość radośnie krążyły wokół nas. To jednak nie zacieśniło naszej znajomości. Nadal nie znoszę komarów. Blech…
Młodzi jednak w ogóle się niemi nie zrażali i pięknie pozowali.
Od komarów oganiali się:
Ala i Łukasz














Podobne wpisy:
8 lipca 2010
kawa35
Widać ,że sesja się udała.Jestem pod wielkim wrażeniem,po prostu rewelacja.
12 lipca 2010
ChrisBrown.
są naturalne, bez żadnego zbędnego pozowania, ich miłość widać na pierwszy rzut oka. Może nie zna się zbytnio na fotografii, ale uważam, że sesja bardzo się udała. + wesele też niczego sobie : )
23 lipca 2010
Adrian Sułecki
Prosze prosze kogo tutaj widze
zdjecia eleganckie , pozdro ziom i gratuluje.