Targi ślubne w spodku

Targi ślubne za nami. Dziękujemy wszystkim, którzy nas tam odwiedzili. Niestety w takim gąszczu fotografów (których było zatrzęsienie) ciężko się było wyróżnić. Mamy jednak nadzieję, że wszyscy, którzy nas szukali odnaleźli.

Wiemy, że to jednak co innego oglądać nasze prace w sieci, a co innego dotknąć fotoksiążki, czy zobaczyć wywołane zdjęcia.

Poza tym mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was, że jesteśmy sympatycznymi ludźmi przy których możecie się czuć swobodnie.

Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za wszystkie mile słowa na targach i zapraszamy do odwiedzania naszego bloga.

Niedługo się ruszy, bo za moment zaczynają się sesje zaręczynowe :)

Komentarzy: 0

W oczekiwaniu…

Dawno nic nie publikowaliśmy.

Sezon ślubny trwa zasadniczo od kwietnia do października i właśnie w tym okresie jesteśmy najbardziej aktywni. Resztę roku poświęcamy na to, aby się lepiej przygotować do kolejnego sezonu i zregenerować siły. Wiemy, ze latem czasu na urlop nie będzie…

Niebawem rozpoczniemy zdjęcia narzeczeńskie i pewnie blog ponownie będzie bardzo aktywnym miejscem. Jedna z par już wspomniała o zdjęciach na nartach…

Chcąc wyjść Wam naprzeciw w tym roku wystawiamy nasze stoisko na Targach Ślubnych 14.02.2010r. w Katowickim „Spodku”. Wszystkich, którzy mają chęć obejrzeć jak wyglądają nasze fotoksiążki, oraz albumy zapraszamy serdecznie. Miło nam będzie również spotkać się z tymi z Was, którzy chcą nas poznać osobiście, porozmawiać i przekonać się jacy jesteśmy twarzą w twarz.

Pozdrawiamy wszystkich, którzy odwiedzają naszego bloga i mamy nadzieję „do zobaczenia”

Komentarzy: 0

Oporność

Z Beatą i Damianem umówiliśmy się na Nikiszowcu wczesnym rankiem. Pierwszy raz robiliśmy tam zdjęcia, więc nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać. Okazało się, ze klimat dzielnicy jest niesamowity i gdzie się nie obejrzymy mamy genialne tło do zdjęć.

Po zdjęciach w klimacie stare i czerwone wybraliśmy się nad jeziorko, do którego Damian kategorycznie odmówił wejścia – „…bo jest zimno”. Beata jednak nie dawała za wygraną.Od moczenia stópek w rzeczce, do… niemal pełnej kąpieli :D

Jeszcze jakiś pół godzinki i pewnie dałby się namówić na zdjęcia gdzie pływa.

Dziękujemy za uroczy poranek :)

Plenerowali się:
Beata i Damian

Komentarzy: 0

Express ślubny

Przyznaję, że początek był nietypowy. Rozdzieliliśmy się z Marcinem. Ja pobiegłam do Panny Młodej, on pojechał do Pana Młodego. Na miejscu okazało się, że Panna Młoda musi zabawić dłużej u kosmetyczki i nie byłoby to nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że gdy Pan Młody wyjeżdżał z domu, jej nadal nie było. Jednak dzięki znakomitej sprawności i organizacji wszyscy byli gotowi na czas. Gdy Młody dojechał do domu teściów, narzeczona czekała już piękna i dopięta na ostatni guzik.

Dalej wszystko potoczyło się idealnie…Wzruszająca ceremonia, zabawa do rana i jedzenie jak marzenie.

P.S. Dziękujemy za dedykację i uroczego „wiedeńczyka” zarówno Parze Młodej jak i DJ-owi

Weselili się:
Edyta i Marcin

Komentarzy: 3