Takiej sesji jeszcze nie mieliśmy, Państwo Młodzi zaproponowali zdjęcia na Kasprowym, dla nas REWELACJA.
Niestety pogoda miała nieco odmienne zdanie. Mieliśmy problem, aby ustalić dzień, kiedy będzie w miarę bezchmurnie. W końcu padła decyzja – jutro, bez względu na pogodę. Niestety chmury były bardzo uparte, obniżyliśmy więc nieco loty, ale tylko odrobinę…
Zobaczcie sami.
A Edycie i Marcinowi ślicznie dziękujemy za uroczy dzień. Było nam bardzo miło Wam towarzyszyć.
Pozowali:
Edyta i Marcin





















Dla tych wszystkich, którzy z niecierpliwością czekają na zdjęcia Edyty i Marcina mamy informację… zawaliliśmy i karty z zdjęciami zostały w biurze… zatem zdjęcia będą jutro po 18tej
. Zapraszamy.
Tak, tak to jest jak się robi sesję plenerową w dwa miesiące po ślubie!
Państwo młodzi kompletnie bez weny. Gdzie te piękne maślane oczy?!
Na szczęście ślicznie się rozkręcili i jak widać znowu było ślicznie i romantycznie.
Chyba nic węicej nie trzeba pisać, sami zobaczcie.
Oj, jak ja lubię robić zdjęcia….
Pozowali:
Sylwia i Adam
Sesja zaczęła się błądzeniem w poszukiwaniu naszego pleneru. Dotarliśmy na miejsce i szczęki nam opadły na widok gigantycznych połaci piasku i wody… prawie jak na morzem (tak, wiem prawie robi wielką różnicę). Wiec rozebraliśmy Pannę Młodą z obuwia i nakazaliśmy brodzenie początkowo w piachu, później po małych protestach w wodzie. I nagle! Zjawiła się nasza niespodzianka.

Dzięki dobrej woli firmy Silesiaquad zafundowaliśmy Młodym przejażdżkę na quadach. I się zaczęło… Zabawa była pierwsza klasa. Młodzi gonili się tam i z powrotem (choć podobno w długiej sukni i z welonem było ciężko) „Następnym razem będą bojówki” – obiecała Panna Młoda.
Jeszcze raz składamy podziękowania firmie Silesiaquad (www.silesiaquad.pl), za udostępnienie sprzętu. MY WAS POLECAMY!!!
Pozowali:
Ania i Dominik