Tym razem nie były to zdjęcia ślubne. Przyznaję, ze obiekt, był dużo bardziej wdzięczny i uroczy. Oczywiście nie chcę nic odbierać parom młodym, fotografia ślubna to cudowne dające wiele satysfakcji zajęcie. Jednak chyba każdy przyzna, że maleńkie dziecko rozczula. Zwłaszcza, gdy jest to śliczna laleczka, w bielusieńkiej sukience…
Mieliśmy przyjemność fotografować Hanię z okazji jej chrztu. Mała modelka była średnio zadowolona, gdy rodzice ją obudzili u obcych ludzi, aby ciągle jej mrugać światłem w oczy.
Hania początkowo zainteresowała się nowym miejscem i ludźmi. Cierpliwie znosiła rozbieranie, nową czapeczkę, przechodzenie z rąk do rąk. Była bardzo dzielna i mimo niedogodności ślicznie pozowała nawet się przy tym uśmiechając. Było urocze zdjęcie z mamą, z rodzicami, z tata z chrzestną i chrzestnym i sama… Chyba jednak tego było za wiele. Hania oświadczyła (płaczem) że kończymy sesję.
Muszę powiedzieć, ze zdjęcia dzieci to najmilsze fotografie jakie przygotowuję i sprawia mi to najwięcej przyjemności.
Dziękujemy ślicznie Hani z rodzicami.












Mówi się, że ma wielkie szczęście ten, dla którego praca to przyjemność. Tak własne jest z nami.
Każda sesja to masa zabawy. Tym razem poszliśmy w bajkowe klimaty – ” Królowa zima”, „Czerwony kapturek”, „ Zadumana królewna”- hmmm takiej bajki nie znacie?
Pozowała:
Daria





Delikatny szum skrzydeł, poświata, błękitne oczy, blond kosmyki – Anioł! Anioł jak słowo honoru. I teraz trzeba to zjawisko sfotografować.
Czy Ty też masz takie przygody w pracy ;> ??
Pozowała:
Karolina







Każdy, kto myśli o dniu zakochanych wyobraża sobie romantyczne spacery, kolację przy świecach tylko we dwoje, wino, truskawki (tak, zimą tez można je kupić) i różne inne rzeczy w zależności , od wieku i upodobań.
My dalecy jesteśmy od szablonów. Tegoroczne walentynki spędziliśmy we … czwórkę J a jakże!! Ale przyznaję, że było romantycznie i czarownie.
Gościli u nas nie lada modele. On klasyczny intelektualista (z pozoru), ona śliczna jak laleczka (nie przesadzam). W trakcie sesji okazało się, że znają się na pakowaniu i przeprowadzkach, lataniu, dumaniu i patrzeniu na siebie, ale jakim PATRZENIU…
Pozowali:
Karolina i Maciej







