Pogoda raczej nie dopisała. Chmury zasnuły niebo i co chwila przypominał o sobie deszcz. Jednak Ania i Dominik od dnia kiedy ich poznaliśmy byli promienni. Radość udzielała się wszystkim wokół. I w dniu ślubu zachowali tę cudowną cechę, dzięki czemu pomimo pochmurnego nieba atmosfera była bardzo słoneczna.
Młodzi podeszli do sprawy niemal bezstresowo, co innego ich rodzice i jak się okazało w kościele rodzeństwo.
Impreza była bardzo sympatyczna i miejscami zaskakująca. Właściciele restauracji mieli w zanadrzu niespodzianki. Pokaz tańca towarzyskiego i wysyłanie ogników do nieba.
Noc minęła szybciutko, pracowało nam się bardzo miło z wielką przyjemnością fotografowaliśmy te niezapomniane chwile.
Pozowali:
Ania i Dominik
Tak, muszę to przyznać Pan Młody zrobił na mnie GIGANTYCZNE wrażenie, gdy podjechał gigantycznym TIR’em pod dom Panny Młodej. Co więcej, Ceremonia była w ślicznym kościele, ksiądz na zmianę rozbawiał i wzruszał. Przyjecie udane, goście bawili się fantastycznie, wcale nie zwracając na nas uwagi, Młodzi byli swobodni i radośni i o to właśnie chodzi.
Bardzo dziękujemy, fotografowaliśmy z przyjemnością.
Pozowali:
Ania i Damian
Kiedy wstaliśmy rano pogoda zachęcała do powrotu do łóżka. Siąpił kapuśniaczek, a tlenu w powietrzu było stanowczo zbyt mało. Kiedy pojawiliśmy się u Panny Młodej przygotowania były w toku. Kiedy już była gotowa i czekała na Pana Młodego deszcz się rozmyślił i chyba nawet wyjrzało słońce. Za każdym razem, kiedy Młodzi wychodzili na dwór powtarzał się ten scenariusz. Niebywałe –Promienna Para Młoda.
Ślub był piękny, a czaru dodawał klimat lat 30-stych. Samochód, smoking i cudna koronkowa suknia. Ale… na deser Państwo Młodzi zafundowali nam prawdziwą akację – Ognistą Rumbę, która zaparła nam dech w piersiach. Zobaczcie, może Wam też go zabraknie…
Pozowali:
Sylwia i Adam
Dla rozluźnienia atmosfery zapraszam do obejrzenia tego krótkiego filmiku: